Kraków 2022 także paraolimpijski

Są rzeczy o których wszyscy doskonale wiedzą, ale często się o nich zapomina. Albo się je lekceważy. Podczas dyskusji o staraniach Krakowa o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku zawieruszył się gdzieś fakt, że dwa tygodnie z największymi sportowcami nart, łyżew i sanek, to dopiero połowa wielkiej sportowej rywalizacji. Bardziej medialna i opatulona grubszą warstwą banknotów, ale tylko połowa. Kraków jest też bowiem aplikantem do organizacji Zimowych Igrzysk Paraolimpijskich.

O tym fakcie przypominają w tekście na swojej stronie internetowej przedstawiciele inicjatywy społecznej Kraków Wart Jest Igrzysk. Rywalizacja niepełnosprawnych sportowców dostarcza widzom niemniej emocji, a i pod względem poziomu sportowego jest daleka od amatorstwa. Ale to nie to jest najważniejsza część wartości dodanej niesionej przez Igrzyska Paraolimpijskie. Tę stanowi spuścizna.

Po pierwsze infrastruktura. O niej mówi się dużo - rozbudowa Balic, Trzecia Obwodnica Krakowa, S7. Ale do tego dochodzi mnóstwo małej architektury ułatwiającej poruszania się po mieście osobom o ograniczonej sprawności.

Po drugie popularyzacja. Oczywiście, z igrzyskami łączy się reklama aktywności ruchowej, zachęcenie dzieci i młodzieży do spróbowania swoich sił w sporcie. Ale także pokazanie sportu jako doskonałej ścieżki aktywizacji osób niepełnosprawnych. Pokonywanie granic mentalnych w tym względzie. A także zmianę spojrzenia na tę grupę przez resztę społeczeństwa.

Ruch paraolimpijski jest nieodłączną częścią olimpizmu. Niektórzy nawet twierdzą, że jest on bardziej olimpijski aniżeli ten właściwy. Nietrudno dostrzec w tym stwierdzeniu trochę prawdy. Polskim mediom w ostatnich latach wydarzenia z igrzysk paraolimpijskich jednak umykały. Brakowało jakichkolwiek transmisji telewizyjnych. Ale postać Natalii Partyki wywołuje ogromne poruszenie. Właściwie w pojedynkę podnosiła ona, choć na kilka chwil, polski ruch paraolimpijski i sport niepełnosprawnych. A przecież bohaterów, którzy rywalizują na obiektach igrzysk kilka tygodni po gwiazdach z pierwszych stron gazet i magazynów jest wielu. Komitet Konkursowy Krakowa zaprosił do udziału reklamie telewizyjnej Katarzynę Rogowiec - multimedalistkę zimowych igrzysk paraolimpijskich. Słuszny kierunek. Może nie jest ona postacią rozpoznawalną, ale przedstawienie tej osoby Polakom jest korzystne i dla niej i dla idei igrzysk. Obie strony wygrywają.

Nie chodzi tylko o to, że mamy szanse gościć największą na świecie imprezę promującą aktywność niepełnosprawnych. Sęk w tym, że pierwszymi beneficjentami tego wydarzenia będą oni sami. W Krakowie i całej Polsce, w której siłą rzeczy będzie o tym głośno. Już nie będzie można tego mimochodem schować pod dywan.
Trwa ładowanie komentarzy...